niedziela, 22 kwietnia 2012

"Gdzie jest głowa Emily Kaye?" - Manula Kalicka

"Gdzie jest głowa Emily Kaye?" Manula Kalicka

"[...]Przy okazji zauważono, że furtka była podparta kością udową. Taki miły element wystroju ogródka."*

   Zbrodnie popełniano już bardzo dawno. Jedne zostały popełnione z premedytacją, inne zaś przypadkiem. Jedne wyglądały krwawo, jeszcze inne z pozoru łagodnie. Jednak wszystkie dokonane dotąd morderstwa budzą w głowie wiele pytań, na które ciężko znaleźć racjonalne odpowiedzi. Zwłaszcza na jedno, kluczowe: dlaczego? Zbrodnię nigdy nie jest łatwo wyjaśnić…

   „Gdzie jest głowa Emily Kaye?” to zbiór krótkich opowiadań o dokonanych morderstwach w latach XIX oraz XX wieku. Autorka przedstawia historie zabójców, ich motywy oraz sposób działania. W ten sposób mamy możliwość poznania odpowiedzi na pytania, które dręczą słuchaczy po każdej popełnionej zbrodni. Gdzie jest głowa Emily Kaye? Czym okazał się eliksir miłości? Kto zabił lorda Errola? I dlaczego ktoś mówił: Christie - nic z tego? Aby się dowiedzieć, wystarczy przeczytać opowiadania Manuli Kalickiej.

   Wszystkie opowiadania znacznie różnią się od siebie: miejscem akcji, bohaterami i co najważniejsze, rodzajem zbrodni. Jednak wszystkie łączy ten sam motyw: morderstwo. Autorka ukazuje w skrócie przebieg zdarzenia i jego skutki. Przedstawia dokonane niegdyś zbrodnie dokonane w sferach wyższych, udowadniając, że ten fakt dotyczy nie tylko zwykłych ludzi, ale też ludzi w państwie najważniejszych takich jak lord, minister bądź znany aktor. Dowód na to, że zbrodnia sięga nawet tak wysoko.

   W dzisiejszych czasach łatwiej udowodnić winę. W poprzednich wiekach było to nieco trudne, ale wymyślne sposoby okazały się przydatne. Manula Kalicka w swych opowiadaniach ukazuje działania sądów, policji i patologów, którzy próbowali obciążyć dowodami winowajcę. Czytelnik ma okazję poznania dawniejszych sposobów na ukazanie winy, jak również sposób wymierzania kar. Sąd w dawnych czasach na przykład nie mógł skazać damy na karę śmierci, ponieważ to nie przystoi. To w końcu dama. Nawet, jeśli została obciążona dowodami. Książka jest w pewnym sensie krótkim przypomnieniem, jak się żyło kiedyś.

   Opowiadania Manuli Kalickiej zostały napisane w prostym języku, jak i łatwym w odbiorze. Opisy zbrodni obleczone w czarny humor autorki budzą poczucie grozy jak i napady uśmiechów. Lektura jest dobra dla miłośników kryminałów, którzy szukają czegoś na jeden wieczór. Ale jeśli ktoś nie lubuje się w tego typie literatury, również może spróbować. Nie jest to książka straszna, gdzie ludzie dźgają się nożami i siekierami na każdym kroku. Jest to dobra pozycja na początek przygód z książkami tego typu.

   Cóż mogę dodać od siebie? Na pewno to, że spodobał mi się przekaz autorki w tych opowiadaniach. Prosto, z dozą humoru przedstawiła niegdyś dokonane zbrodnie, a ja dzięki temu poznałam lepiej tamte czasy. Mogę śmiało powiedzieć, że podobała mi się (chodzi oczywiście o lekturę, nie o zbrodnie). I jak najbardziej polecam.

Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie wydawnictwu Nowy Świat:

*str. 43
Autor: Manula Kalicka
Tytuł: Gdzie jest głowa Emily Kaye?
Wydawnictwo: Nowy Świat
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 154

***
Przypominam kochani o konkursie wiosennym:) Do 24 kwietnia, kto jeszcze się nie zdecydował, może się zgłosić. Szczegóły: Klik. Zapraszam również do polubienia strony na Facebook'u:) Dla Was to niewiele, a dla mnie dużo. Dziękuję:)

15 komentarzy:

deszczowa_nimfa pisze...

Czytałam jedną ksiazke tej autorki, ale niespecjalnie przypadła mi do gustu.

Agnieszka pisze...

Wprawdzie krótka forma to nie to, co tygrysy lubią najbardziej, ale hasła zbrodnia i czarny humor brzmią zachęcająco.

Gosiarella pisze...

Hymmmm... To nawet nie brzmi tak źle... Jakoś mnie do tego ciągnie.

Marcepankowa pisze...

Teoretycznie opowiadań nie lubię, ale może zrobię wyjątek dla tej książki ;)

Wakacyjna pisze...

Lubię tą autorkę, ale nie przepadam za kryminałami, więc spasuję ;)

Miłośniczka Książek pisze...

powiem szczerze, że nie przepadam za zbiorami opowiadań; wielokrotnie zawiodłam się nad tą formą przekazu, książki do mnie nie przemawiały
zatem podaruję sobie lekturę
pozdrawiam

barwinka pisze...

Oooo może być ciekawa. Lubię watki historyczne. Zbrodnia w aspekcie historycznym jest intrygująca. Postaram się przeczytać tą książkę.

Taki jest świat pisze...

Co najmniej ciekawa :)

santana pisze...

Nie dla mnie ale recenzja bd mi się podobała.Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nowego posta! ;)

Tirindeth pisze...

Nie brzmi jakoś źle, ale chwilowo spasuję - tonę w zaległych lekturach :P

scorpius pisze...

Hmm, tak sobie myślę, że raczej nie dla mnie :)

~Demismo pisze...

Raczej nie przeczytam, ale może kiedyś?
Pozdrawiam!

miumiu pisze...

zapraszam na swoje rozdanie książkowe http://miu86.blogspot.com/2012/04/rozdawajka-uwaga-bardzo-krotka.html#more

alison2 pisze...

ciekawie sie zapowiada, moze uda sie ja dopasc ;-)

Bezimienna pisze...

W sumie chętnie zapoznam się z tą książką :)
Pozdrawiam!

Prześlij komentarz

Zanim skomentujesz, przeczytaj, proszę, co chcesz skomentować.
Anonimie - pospisuj się.
Za wszystkie słowa - bardzo dziękuję:)