"Sherlock"
Zbrodnia z ukrytym motywem? Łatwizna. Odkrycie tożsamości człowieka? Nic prostszego. Zabawa z mordercą w kotka i myszkę? No wreszcie coś się dzieje! – Tak myśli Sherlock Holmes, którego z pewnością kojarzy każda osoba, jeśli nie tylko ze słyszenia, to również z utworów sir Arthura Conan Doyle’a. Tym razem jednak mowa o współczesnej wersji detektywa, która niedawno powstała w serii seriali BBC. Nowa wersja Sherlocka z pewnością przypadnie do gustu jego fanom, ale również miłośnikom nietuzinkowych zagadek, które Holmes rozwikła w równie ciekawy sposób, aczkolwiek jest to naprawdę świetna interpretacja dawnych utworów o tym dociekliwym detektywie.
Sherlock umie rozpoznać programistę po krawacie, a pilota samolotów po kciuku. Ma niezwykły, analityczny umysł i zabija nudę rozwiązując zagadki kryminalne. Kiedy na drodze Holemsa staje były żołnierz, John Watson, od razu widać, że trudno o dwa bardziej różniące się od siebie charaktery. Jednak intelekt Sherlocka w połączeniu z pragmatyzmem Watsona tworzą niezwykły sojusz. W trzech poruszających, przerażających, pełnych akcji i widowiskowych filmach telewizyjnych, Sherlock i John poruszają się w plątaninie wskazówek, pośród niebezpiecznych zabójców, by dotrzeć do prawdy. Doskonały scenariusz i świetne role dwóch głównych bohaterów sprawiają, że „Sherlock” jest idealnym kryminałem dla nowych pokoleń.*
Na początku, zanim obejrzałam serię pierwszą, miałam małe obiekcje. Zastanawiałam się, jak może wyglądać współczesna interpretacja Sherlocka Holmesa? Owe uprzedzenie zniknęło już na samym początku, kiedy minęło zaledwie parę minut odcinka. A jest to zasługa pomysłowego scenariusza jak i bardzo dobrze dobranej obsady. Benedict Cumberbatch, odtwórca tytułowej roli, fantastycznie wcielił się w postać Holmesa. Śmieszny, inteligentny oraz szczery aż do bólu Sherlock emanuje oryginalnością, co przekłada się na sympatię widza. Warto też pamiętać o jego towarzyszu, w którego wciela się Martin Freeman. Dwie skrajnie od siebie różne osobowości uzupełniają się doskonale, razem tworzą duet doskonały, dzięki czemu serial ogląda się z nieukrywaną przyjemnością.
Warto zwrócić uwagę na oprawę muzyczną oraz pomysł scenograficzny projektu. Charakterystyczna melodia w uzupełnieniu z obrazem współczesnego Londynu daje naprawdę ciekawy efekt, wiadomo, że serial utrzymywany jest w realiach XXI wieku, a dzięki muzyce ma się wrażenie, że Sherlock jest tym detektywem, o którym pisał Doyle. To dodatkowy atut całego przedsięwzięcia.
Jako wielka miłośniczka Sherlocka, gorąco polecam oglądnięcie serialu. Z początku może trochę zastanawiać ta współczesność dawnego utworu, jednak zapewniam, że w żadnym wypadku się tego nie odczuwa. Dzisiejszy Holmes fantastycznie wpasowuje się w realia, dodatkowo zapewnia wiele godzin rozrywki dla każdego. Ciekawe scenariusze każdego odcinka, gdzie występują nietypowe zbrodnie oraz komiczne sytuacje przekładają się na ich jakość, odtwórcy głównych ról również dopełniają cały obraz. Polecam serdecznie obejrzenie tej wielce sympatycznej ekranizacji. Z „Sherlockiem” nie można narzekać na nudę.
Za możliwość poznania "nowego" Sherlocka, dziękuję firmie BestFilm:
*opis wydawcy
Reżyseria: Euros Lyn, Paul McGuigan
Tytuł: Sherlock (sezon1)
W rolach głównych: Benedict Cumberbatch, Martin Freeman
Rok produkcji: Wielka Brytania 2010
Czas trwania: 3 x 90 min.