niedziela, 8 lipca 2012

"Kwiaciarka" - Ksawery De Montepin

"Kwiaciarka" Ksawery De Montepin

   O „Kwiaciarce” Ksawerego de Montepin ostatnimi czasy słychać bardzo wiele dobrego. W krótkim czasie zebrała spore grono wielbicieli. Po lekturze tej właśnie książki sama stałam się jej fanką, ale również polubiłam jej autora. Francuski pisarz, choć żył w XIX wieku, wspaniale trafia do odbiorców dzisiejszych lat. Jego nietuzinkowy styl sprawia, że milej czyta się całą historię, a w połączeniu z interesująca fabułą i przewrotną akcją daje efekt znakomitej lektury ostatnich miesięcy.

   Wiek XIX. Hrabina de Lagarde, chcąc uniknąć wielkiego skandalu, który może wywołać jej dawny występek, popełnia niewybaczalną zbrodnię. Wina spada jednak na niewinnych ludzi, którzy pechowym trafem zostali obarczeni niezbitymi dowodami. Hrabinę cieszy taki obrót sprawy, w spokoju może zająć się kolejnymi intrygami, które zapewnią jej bogactwo i dostatek, zwłaszcza w czasie, gdy okazuje się, że po śmierci męża nie ma zbyt wielu pieniędzy. Chciwość i pazerność kobiety objawia się w coraz bardziej chytrych planach. Czy jest coś lub ktoś, kto będzie w stanie ją powstrzymać?

   Głównym motywem, który już na starcie skusił mnie do czytania, był fakt, że fabuła osadzona jest w realiach XIX-wiecznych. Uwielbiam czytać książki o tamtych czasach. Nic dziwnego, że książka autorstwa pana Montepin przypadła mi do gustu. Ale nie tylko to wpłynęło na moje zdanie. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na narratora powieści. Jawi się on jako dobry obserwator, miły, rzeczowy i przyjazny czytelnikowi. Od początku do końca prowadzi odbiorcę przez fabułę, opowiada w interesujący sposób każdą czynność oraz opisuje ciekawe oraz barwnie każdą postać. Dzięki temu czytanie idzie gładko i szybko, nie sposób spostrzec, kiedy nastąpił koniec. Ponadto fabuła obfituje w różnego rodzaju intrygi, tajemnice oraz lekkie poczucie humoru. Powieść przeplata w sobie momenty smutne, żałosne, wesołe, śmieszne, zaskakujące i często realistyczne. Istny misz masz, który tworzy fantastyczną całość.

   Bohaterowie „Kwiaciarki” to również ważna część powieści. Dzięki nim zyskuje na oryginalności. Każdy z nich bowiem ma w sobie coś charakterystycznego, różnią się do siebie, ale tworzą zgraną osobowość całego utworu. Weźmy za przykład Hrabinę de Lagarde, która w swych niecnych planach buduje kolejne intrygi. Zawiłość i chciwość tej kobiety wywołuje różne odczucia, jednych oczarowuje swoja pomysłowością i umiejętnościami (dajmy na to grą aktorską) , innych zaś szokuje tak skomplikowana  osobowość. Innym przykładem są Jan Remy oraz Paweł Giret, obaj niesłusznie posądzeni o popełnienie zbrodni. Te dwie postacie jawią się jako uosobienie dobra, pracowitości oraz nienagannej postawy ludzkiej. Dlatego niesprawiedliwość wobec bohaterów wywołuje najróżniejsze emocje, do końca towarzyszy czytelnikowi napięcie i oczekiwanie na dalsze ich losy. Podobnie dzieje się przy każdym innym bohaterze, czy jest to Wiewiórka i Wielki Dzieciak, którzy bawią i ciekawią swoim fachem czy też córka Hrabiny de Lagarde, Helena oraz jej ukochany, Andrzej, których uczucie wzbudza wiele wrażeń… Wszystkim losom bohaterów towarzyszą skrajne emocje, które dodają specjalnej nutki całej powieści.

   Ksawery de Montepin stworzył coś bardzo ciekawego, oryginalnego i jednocześnie wciągającego. Patrząc z perspektywy czasu jest to jedna z wielu lepszych książek XIX-wiecznych czasów. Co najlepsze, czytając „Kwiaciarkę” często nie ma się wrażenia, że jest to powieść minionych wieków, napisana w czasach, w których dzieje się sama akcja. Fabułę można określić jako uniwersalną, bowiem nie ma w sobie barier językowych ani elementów mocno odróżniających minione epoki. Każdy czytelnik odnajdzie w niej coś dla siebie, nie ważne, kiedy przeczyta tę właśnie książkę. I nie ważne, jaki gatunek literacki preferuje. Szczególnie fani powieści historycznych, zbrodni, intryg, pasjonujących zagadek oraz romansów odnajdą się w fabule „Kwiaciarki”. Ale poleciłabym tę książkę nie tylko tym osobom. Każdy mol książkowy znajdzie w niej skrawek dla siebie, który z pewnością przekona czytelnika do całej powieści. Zachęcam gorąco do sięgnięcia po ten tytuł, ponieważ francuski pisarz brawurowo i fantastycznie wykonał swoją pracę. Niejeden współczesny autor nie powstydziłby się tak udanej powieści…

Za tę fascynującą książkę dziękuję serdecznie wydawnictwu Damidos:
Autor: Ksawery De Montepin
Tytuł: Kwiaciarka (cz.1)
Wydawnictwo: Damidos
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 372

12 komentarzy:

Drrim pisze...

Może i ja zostanę fanką?
Interesująca fabuła, dobra recenzja. Nic tylko czytać! :)

Juiilet pisze...

interesująco.. i okładka też świetna .
http://books-for-imagination.blogspot.com/ zapraszam do mnie oraz oczywiście obserwuje . ;)

Nevermore pisze...

Okładka niczym z "Czerwonego kapturka":D Przekonałaś mnie opisami postaci - kocham takie złożone charaktery:)

Scarlett pisze...

Już słyszałam o tej książce i dopisałam ją sobie do "chcę przeczytać".

diunam pisze...

Czytałam:) Książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Aż wierzyć się nie chce, że powstała tak dawno temu. Świetna fabuła i doskonałe postaci.

Upadły anioł pisze...

już od jakiegoś czasu czaje się na książkę, ale nie wiem czy podejdzie mi do smaku, dlatego na razie pass :0

natanna pisze...

Raczej się nie skuszę, gdyż ja w przeciwieństwie nie przepadam już za książkami , których akcja dzieje sie niżej XX wieku chyba, że są angielskie.

Miłośniczka Książek pisze...

Cały czas byłam na "nie" jeśli chodzi o tę książkę, ale teraz zaczynam się zastanawiać, czy nie sięgnąć...

GumcioBook pisze...

Już od bardzo dawna chcę przeczytać tę książkę, ale jakoś nigdzie nie mogę jej znaleźć.

Kasia J. pisze...

Mnie także podobała się ta książka i czekam teraz na drugi tom :)

santana pisze...

Bardzo ciekawa pozycja:)

Sheti pisze...

Już jakiś czas temu przyciągnęła moją uwagę i na nią poluję :)

Prześlij komentarz

Zanim skomentujesz, przeczytaj, proszę, co chcesz skomentować.
Anonimie - pospisuj się.
Za wszystkie słowa - bardzo dziękuję:)