poniedziałek, 6 października 2014

Czytelnicy książek najbardziej zaufanymi konsumentami w sieci!



  Lubicie ciekawostki na temat książek? A może ciekawostki na temat czytelników książek? Ja
przeogromnie. Jedną z nich, która osobiście poprawiła mi humor w ostatnim czasie, dotyczy zakupów internetowych, a mówiąc dogłębniej: zakupów książek przez Internet. Dzięki badaniom okazuje się, że książki należą do najrzadziej zwracanych przedmiotów podczas zakupów internetowych. Jak podaje portalu kodyrabatowe.pl: „Jedynie 3,9% zamówień w księgarniach internetowych kończy się zwrotem towaru”.

   Wychodzi na to, że czytelnicy książek, bez względu na stopień zaangażowania w czytelnictwo, są najbardziej zaufanym gronem konsumentów. Choć przysługują im prawa zwrotu, tak jak w  przypadku innych zakupów przez Internet, rzadko z nich korzystają. „- Z badań jasno wynika, że Polacy nie traktują internetowych księgarń jak bibliotek. Wysokość zwrotów jest na bardzo niskim poziomie i w większości wynika z ‘zakupów impulsowych’ po których kupujący się rozmyśla oraz z zamówieniami, które nie były zgodne z oczekiwaniami klienta - wyjaśnia Kamil Brożek z portalu kodyrabatowe.pl - Odwrotna sytuacja ma miejsce w przypadku sektora modowego. Tam zjawisko wardrobingu, czyli ‘wypożyczania’ ubrań na jedną okazję i oddawanie ich z powrotem do sklepu jest dość powszechne.” Mówiąc krótko: książki są jednym z najlepszych przedmiotów handlu:)

Źródło: [Klik]
   Ale nie tylko księgarnie internetowe mogą pochwalić się dobra sprzedażą książek. Osobiście sama korzystam z portali, gdzie nie tylko kupuję, ale również sprzedaję książki. Na podstawie własnych doświadczeń mogę potwierdzić to, co mówią statystyki. Wystawiane książki do sprzedaży cieszą się nie tylko zainteresowaniem, ale przede wszystkim szybkim i sprawnym kupnem. Do tej pory nie spotkałam się z zarzutami wobec sprzedaży czy też zwrotem. I nigdy nie miałam problemu z zaufaniem do kupujących… Także zakupy w księgarniach wspominam zawsze mile i ciepło. Dlaczego tak jest? Na pewno istnieje wiele czynników, m.in. szybka obsługa, wszelkie rabaty i promocje. Ale może też dlatego, że wiem, czego chcę?

   Sami widzicie, że my, czytelnicy książek, jesteśmy najbardziej zaufanymi konsumentami. To miłe, aż chce się kupić więcej książek:) Ale nie ma się co dziwić – książkę łatwiej kupić w internecie aniżeli ubrania. Bo widząc opis książki, który nas zainteresuje, okładkę, której nie trzeba przymierzać, łatwiej dokonać wyboru o zakupach. Dodajmy do tego ulubionego autora lub ulubiony gatunek – od razu czujemy, że to akurat chcemy mieć. Później, gdy książka jest już przeczytana, raczej nie w głowie nam oddanie jej z powrotem. A jak jeszcze ją polubimy – tym bardziej! Z pewnością są osoby, które myślą inaczej: „przeczytam, odeślę, ważne, że czytałem” lub nagły impuls zakupu danej książki– nie przypadkowo powstał ten procent zwrotów. Warto jednak pamiętać, że książki to zupełnie inna bajka…

A jakie są Wasze doświadczenia? Co myślicie o kupowaniu w internecie?

9 komentarzy:

Elenkaa _ pisze...

A to bardzo ciekawa informacja. Mi się nie zdarzyło nigdy oddać książki jako zwrot towaru :)

http://pasion-libros.blogspot.com

awiola pisze...

Często kupuję w internecie książki. Jeszcze nigdy żadnej nie oddałam.

Klaudii K. pisze...

lubie czytać notki o książkach. A ta informacja mnie bardzo zaciekawiła, szczerze mówiąc nie sadziłam, że książki zakupione przez internet w tak dużym stopniu ostają na półce czytelników :)
pozdrawiam, zwariowana książkoholiczka

Jadźka G. pisze...

I właśnie dlatego tak to wygląda:) Kupujemy i jesteśmy zadowoleni z naszych wyborów. Bo kto by oddał coś, co kocha? :D Zwłaszcza, jeśli chodzi o czytelnika i książki...

Upadły czy Anioł pisze...

Na ogół zamawiając książkę wiemy jaką potrzebujemy. :) Nie jest za mała, ani za duża :) Po co zwracać :)

Kamil pisze...

Czytelnik wie co zamawia, zwroty zdarzają się chyba tylko w wypadku złego stanu książki :D

Weronika Ignaciuk pisze...

Jeszcze nigdy nie oddawałam kupionej książki, ale zdarzyły mi się problemy przy zakupie książek przez Internet. Raz sprzedawca po otrzymaniu pieniędzy nie wysłał mi książki. Na szczęści po jakimś czasie i kilku moim upomnieniach oddał mi pieniądze. Natomiast innym razem dziewczyna, od której miałam książkę kupić, przestała się odzywać, gdy wszystko było już umówione.

ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

Jadźka G. pisze...

No tak, takie sytuacje też się zdarzają, ale na szczęście coraz rzadziej, zwłaszcza w przypadku książek. Niestety sporadycznie (miejmy nadzieję!) coś takiego może się przytrafiać...

Tirindeth pisze...

Cieszy mnie to bardzo :) No bo kurcze, jak można oddać książkę?!

Prześlij komentarz

Zanim skomentujesz, przeczytaj, proszę, co chcesz skomentować.
Anonimie - pospisuj się.
Za wszystkie słowa - bardzo dziękuję:)