piątek, 14 grudnia 2012

"Lato w Savannah" - Beth Hoffman

Przyjaźń ludzka nie zna granic.

   W tym roku udało mi się przeczytać wiele świetnych książek. Całe szczęście, że dobrzy pisarze wciąż jeszcze istnieją, a i niezłych kustoszy pióra wciąż nam przybywa. „Lato w Savannah” to debiutancka opowieść amerykańskiej pisarki Beth Hoffman, która jest kolejnym dowodem na to, że wciąż istnieją rzeczy, które mogą zaskoczyć oraz pisarze, którzy mimo debiutu radzą sobie z językiem bardzo dobrze. Ta historia urzekła mnie przede wszystkim prostotą jak i głębią uczuć, jakie zawiera treść.  Nie ma w niej miejsca na ckliwość, a przedstawiona historia wywołuje najcieplejsze emocje w czytelniku.

   CeeCee Honeycutt to dwunastolatka, która w swym życiu przeszła już wiele. Przez lata sprawowała opiekę nad własną matką, kobietą chorą psychicznie, która przez swoje ‘dziwne’ zachowanie stała się pośmiewiskiem miasteczka. Kiedy niespodziewanie matka CeeCee umiera, dziewczynka przeprowadza się do ciotki Tootie, która zabiera dziewczynkę w zupełnie inny świat – miasteczko Savannah. Tam poznaje wiele kobiet, z którymi nawiązuje przyjaźń. Dzięki nim w końcu CeeCee może zapomnieć o trudach przeszłości…

   Czytałam wiele obyczajowych książek, które zachwycały bądź nużyły od samego początku. „Lato w Savannah” okazało się, całe szczęście, czymś zupełnie innym, świeżym i delikatnym. Już dawno nie odczułam tylu różnorakich emocji podczas czytania zwyczajnej książki. Ta historia bogata jest w głębie ludzkich uczuć, które autorka pokazała ze wszystkich stron, obnażając ludzką naturę i ukazując jej najczulsze punkty. Szczerze przyznam, że początkiem obawiałam się, że fabuła będzie przewijać ckliwość i będzie to tak cukierkowa opowieść, że nie dam rady jej skończyć. Jednak okazało się inaczej – autorka pokazała, jaką siłę nosi w sobie przyjaźń, wiele wypowiedzi bohaterek składają się na ciekawą formę życiowej filozofii. Książka bogata jest w różne porównania, które mają swoje miejsca w prawdziwym życiu, dlatego tak gładko i szybko czyta się cały tekst.
 "Sposób, w jaki radzimy sobie z trudami życia, daje nam siłę i piękno"(str.340)
   Wspominając tą książkę, na pewno nie zapomnę o bohaterach, a dokładniej mówiąc - bohaterkach. Każda z nich jest świetna na swój sposób, barwna i niepowtarzalna. Dawno nie spotkałam się z tyloma różnymi, a tak dobrze wykreowanymi postaciami. Przez fabułę przewijają się dzięki temu różnorakie cechy osobowości: lojalność, przyjaźń, złośliwość, poczucie humoru, wrażliwość, ciepło i wiele, wiele innych. Mogłoby się wydawać, że taka ilość bogactwa może przytłaczać, jednak w książce „Lato w Savannah” działa to odwrotnie. Czytelnikowi robi się milej na sercu, widząc tak barwne postaci, które mogą być bardzo podobne do znajomych mu osób. Lub nawet do niego samego…
 "Mądrość bierze się z doświadczenia,z wiedzy, że każdy dzień jest darem, który trzeba przyjąć z radością"(str.327)
   „Lato w Savannah”, mówiąc krótko, to wspaniała opowieść obyczajowa, która wywołuje na ustach uśmiech niejednokrotnie. Ciepło, jakim emanuje treść, przechodzi na czytelnika, dzięki czemu na długo pamięta tą powieść. Mnie osobiście bardzo głęboko zapadła w pamięć i wiem, że wrócę do niej nie raz.  Bardzo gorąco polecam każdemu, bez względu na gust czytelniczy. Książka autorstwa Beth Hoffman bowiem pasuje do każdego, kto kocha czytać i podobnie, jak mi, nie powinna sprawić ani grama zawodu. Serdecznie zachęcam do czytania!

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Grupy Publicat:
Autor: Beth Hoffman
Tytuł: Lato w Savannah
Wydawnictwo: Książnica
Rok wydania: luty 2012
Liczba stron: 344

12 komentarzy:

Taki jest świat pisze...

Świetna recenzja :)

Sylwuch pisze...

Mam właśnie tę książkę na półce i już nie mogę doczekać się, kiedy po nią sięgnę. Twoja recenzja jeszcze bardziej zachęciła mnie do jak najszybszego zapoznania się z "Lato w Savannah".. :)

Dosiak pisze...

Czytałam raczej niepochlebną opinię o tej książce i trochę się zniechęciłam. Jednak Twoja recenzja mnie zainteresowała i chyba dam szansę tej powieści.

santana pisze...

Naprawdę nie źle się zapowiada!:)

Kazumi Shinoko pisze...

Bardzo fajny blog . Właśnie szukam ciekawej książki a ta zapowiada się ciekawie. Rewelacyjnie piszesz recenzje, muszę brać przykład :D

Aleksnadra pisze...

Bardzo ciekawa recenzja. A książkę będę miała na uwadze :)

Layla pisze...

Nastrojowa okładka:) bardzo ciepła i od razu chce się przeczytać.

Marcepankowa pisze...

Niby nie mój typ literatury, ale dzięki Twojej recenzji bardzo chętnie przeczytam ;)

Tala pisze...

Nie są to do końca moje klimaty, ale Twoja recenzja dała mi do myślenie. Dlatego nie odmówię sobie przeczytanie tej książki jak tylko wpadnie w moje ręce :D

freesoul1705scrapbook pisze...

Świetna książka! Przeczytałam w trakcie wakacji i bardzo przypadła mi do gustu - z resztą jak cała literatura southern, której jestem wielką fanką. Kawałek dobrej prozy kobiecej - w świecie kobiet o kobietach :) Polecam Ci serdecznie zagłębienie się w tym gatunku, skoro ta pozycja tak bardzo przypadła Ci go gustu ;)
Dobra recenzja! :)
Pozdrawiam :)

Jadźka pisze...

Dziękuję wszystkim, za miłe słowa i za polecenie gatunku:D

Patrycja pisze...

Świetna recenzja.... Zupełnie zgadzam się z Twoim zdaniem :)
Zapraszam do mnie. Ostatnio też opisywałam tą powieść.
http://recenzje-ksiazek-patricia.bloog.pl/

Prześlij komentarz

Zanim skomentujesz, przeczytaj, proszę, co chcesz skomentować.
Anonimie - pospisuj się.
Za wszystkie słowa - bardzo dziękuję:)