niedziela, 11 listopada 2012

"Twój cień" - Jeffery Deaver

"Uważaj, bo za rogiem czai się stalker..."

   Ostatnio coraz częściej spotykam się z różnorakimi pojęciami, jakich używają w swoich książkach ich autorzy. Był behawioryzm, a teraz natknęłam się na inne ciekawe pojęcie – stalking. Stalker to osoba prześladująca swoją ofiarę, co według prawa grozi więzieniem. W książce „Twój cień” możemy zaobserwować tą relację ofiara – prześladowca na podstawie bohaterów: młodej gwiazdy muzyki i jej natarczywego fana. Ten temat od początku mnie zainteresował i po przeczytaniu ani trochę nie czuję rozczarowania. Na tym przykładzie widać, że książka poruszająca jakiś temat wcale nie musi być trudna i mało wciągająca…

   Kayleigh Towne to młoda, ale bardzo znana gwiazda muzyki. Dzięki urodzie i niespotykanym głosie jej piosenki zajmują wysokie miejsca na listach przebojów. Sława przysparza jej wiele radości, ale również mnóstwo strachu, który wzbudził w niej jeden z fanów. Krótka rozmowa przeradza się w życiowy koszmar, w którym giną najbliżsi gwiazdy. Agentka Kathryn Dance staje na ciężkiej drodze do odnalezienia winowajcy, który tylko z pozoru jest uchwytny…

   "[...]I choćby było ci  źle, to jedno zawsze wiedz:
         Jestem przy tobie... zawsze przy tobie.
         Twój cień."* 
   „Twój cień” to pierwsza książka autorstwa Jeffery Deaver’a, którą miałam okazję przeczytać. Słyszałam kilkakrotnie to nazwisko, jednak nigdy specjalnie mnie nie zainteresowało. Po tej lekturze jednak mam ochotę przeczytać również pozostałe książki, bowiem styl, jakim się posługuje, potwornie wciąga. I to widać na pierwszy rzut oka w trakcie czytania tytułu „Twój cień”. Ale prócz wciągających elementów książka posiada wiele innych zalet. Pierwszym z nich jest interesujące połączenie kilku tematów, m.in. stalkingu oraz życia młodej gwiazdy muzyki. Jest ich wiele więcej, jednak wszystkie łącznie dają ciekawy efekt. Wszystko jest dobrze ze sobą skomponowane, fragmenty każdych wątków łączą się w logiczna całość. I przez to nie ma miejsca na rzecz niezrozumiałą.

   Kolejnym pozytywem jest fakt, iż autor zamieścił w książce teksty piosenek, które wykonuje bohaterka – piosenkarka Kayleigh Towne. Co więcej, ten wątek został poszerzony o coś lepszego – wszystkie utwory zostały nagrane w rzeczywistości przez pewien zespół i dziś można posłuchać ich na stronie autora – właśnie tutaj. W ten sposób powstała płyta i jednocześnie fantastyczna ścieżka dźwiękowa, przy której dodatkowo zwiększa się satysfakcja podczas czytania. Po raz pierwszy spotkałam się z takim przypadkiem, jednak bardzo spodobało mi się to ‘urzeczywistnienie fikcji.’  I po przesłuchaniu fragmentów piosenek jestem urzeczona szczególnie tytułowym „Twoim cieniem”. Polecam spojrzeć na stronę autora i poznać muzykę z książki…

   W przypadku thrillerów oraz kryminałów często można się natknąć na jedną szczególną wadę – przewidywalność. „Twój cień”, owszem, czasem ma banalne fragmenty, jednak ostatecznie bardzo często potrafi zaskoczyć. I to w momentach, których czytelnik wcale się nie spodziewa. Wielokrotnie złapałam się na tym, że byłam totalnie wyprowadzona z równowagi – teoria, jaką ułożyłam sobie w głowie, legła w gruzach i wszystko zaczynało się od początku. Ale z drugiej strony cieszyłam się, że ta książka potrafiła mnie zaskoczyć. Dzięki temu zyskała bardzo wiele w moich ‘wymagających’ oczach.

   „Twój cień” pozostawia po sobie bardzo dobre wrażenie. Thriller autorstwa Jeffery Deaver’a to wciągająca powieść wielowątkowa, która powinna zainteresować szczególnie wymagającego czytelnika. Bardzo ciekawe przedstawienie różnorakich oblicz bohaterów dodaje barwy i tak dobrze skonstruowanej już fabuły. Dzięki temu powstaje jeszcze bardziej interesująca oraz wciągająca  historia. Szczególnie polecam miłośnikom gatunku oraz osobom, które poszukują czegoś odbiegającego od typowych lektur. „Twój cień” spełnia wymagania nawet najbardziej oczekujących wybitnych wrażeń… Polecam.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka:
*fragment refrenu piosenki "Twój cień"
Autor: Jeffery Deaver
Tytuł: Twój cień
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 456

3 komentarzy:

Ciarolka pisze...

Tego autora czytałam jedynie Kolekcjonera kości, i rozwiązanie zagadki bardzo mnie zaskoczyło;)

Karriba pisze...

Kiedyś w liceum nagrałyśmy z koleżankami krótki film na temat stalkingu. Uważam, że to bardzo ciekawy temat.

szarikow pisze...

Bardzo dużo ostatnio słyszę o tej książce i mam ochotę na tę książkę, zobaczymy czy ją gdzieś dostanę.

Prześlij komentarz

Zanim skomentujesz, przeczytaj, proszę, co chcesz skomentować.
Anonimie - pospisuj się.
Za wszystkie słowa - bardzo dziękuję:)