piątek, 2 listopada 2012

"Krąg" - Mats Strandberg, Sara B. Elfgren

"Krąg" Mats Strandberg, Sara B. Elfgren

    Trudno dzisiaj o dobrą książkę młodzieżową. Często można zauważyć, że autorzy takich książek stawiają na prostotę, uważając, że jeśli ma być młodzieżowy, to banalny. A jeśli jest banalny to oczywiście zazwyczaj równa się nudny. Ostatnio miałam okazję spotkać się z thrillerem/powieścią fantastyczną, ponoć typowo młodzieżowym, pt. „Krąg”. I tutaj ciężko stwierdzić, czy książka jest banalna czy też fenomenalna. Zalety mieszają się z wpadkami autorów, wkradająca się czasem nuda graniczy z momentami zaskakującymi. Jednak w gruncie rzeczy można rzec, że książka ta otwiera intrygującą trylogię dla czytelnika w każdym wieku. Nie tylko młodzieżowym.

   Z pozoru zwyczajne miasteczko Engelfors zamienia się w miejsce pełne czarnej magii. Sześć nastoletnich dziewczyn, zaczynających dopiero swoją przygodę w liceum, stają się z dnia na dzień częścią tajemnej magii. Każda inna, różniąca się od siebie, a jednak wszystkie będą musiały współpracować. Złączone poprzez poświatę czerwonego księżyca odkrywają drzemiącą w nich moc. Odtąd zaczną żyć w ciągłym niebezpieczeństwie i aby przeżyć, muszą stale na sobie polegać. Razem tworzą magiczny krąg, który ma im pomóc w walce na śmierć i życie…

   Czy „Krąg” wydaje się interesujący? Na to pytanie łatwo odpowiedzieć jeszcze zanim przeczyta się książkę. Bardzo intrygujący opis oraz niczego sobie okładka przyciąga, nie tylko wzrok, ale ciekawość, która zostaje pobudzona na samym początku. Miałam głęboką nadzieję, że ta ciekawość zostanie ze mną do końca książki i że zostanie ona zaspokojona. I dlatego bardzo się cieszę, że tak się stało. „Krąg” na pierwszy rzut oka wydaje się typową ‘młodzieżówką’, często przez narrację przewijały się opisy typu tak banalnego, że aż strach ogarniał, że do końca przyjdzie nam czytać coś takiego. Na szczęście były to sporadyczne momenty, które ostatecznie można potraktować ulgowo, ze względu na fakt, że to książka o nastolatkach. Niemniej w tym momencie mogę zaznaczyć, że autorzy w kwestii narracji poradzili sobie świetnie, wiedzieli, w których momentach zawrzeć dialogi, jak mają one wyglądać oraz dopasowali ją znakomicie do realiów i postaci, dzięki czemu łatwiej czytelnikowi w każdym wieku dopasować się do fabuły.

   Bardzo pozytywnym aspektem książki można nazwać również stopniowanie akcji, której w „Kręgu” nie brakuje. Autorzy skupili się na dokładnym przedstawieniu każdego wątku, jednak między szczegółowymi opisami nie brakowało zaskakujących momentów. Wiele pomysłów okazało się bardzo oryginalnych, czasem powtarzalnych stare schematy, jednak dobrze nadana dynamika każdej akcji maskowała niedoskonałości. Można rzec, że całkowity przedstawiony obraz prezentuje się bez zarzutów: jest akcja, jest treść, mało przewidywalności i dużo oryginalności oraz kreatywnych wątków. Dodajmy do tego ciekawe postacie i wyjdzie nam książka co najmniej interesująca.

   Jak widać, „Krąg” prezentuje się bardzo obiecująco, jednak pośród wielu zalet można odnaleźć parę minusów. Może mało znaczących, ale jednak minusów. Chyba najważniejszym jest fakt, iż w fabule często pojawiają się zdania, które komplikują postrzeganie niektórych rzeczy. Wkrada się mały chaos (być może spowodowany konfliktem między autorami ), który utrudnia zrozumienie danej sytuacji. Nie wiadomo, na czym polega np. umiejętność jednej z bohaterek, której opis w rozszerzonej wersji pojawia się kilka rozdziałów dalej. To nieco miesza w głowie czytelnika, łatwo mu jest zgubić wątek. Dlatego w takich przypadkach potrzebna jest większa koncentracja i poświęcenie czytaniu.

   Długo się zastanawiałam, jak ogólnie ocenić „Krąg”. Z jednej strony chciałabym przedstawić ją w bardzo dobrym świetle, jednak z drugiej wolałam ukazać kilka (nieznacznych, ale jednak) błędów. To nie zmienia jednak postaci rzeczy, iż książka bardzo przypadła mi do gustu. Powieść plasuje się bardzo wysoko na  mojej liście dobrze ocenionych nowości tego roku, mogę zapewnić, że po przeczytaniu jej na pewno pojawi się również u innych. „Krąg” jest bowiem dobrze zbudowaną powieścią, gdzie świeżość pomysłów przeplata się ze starymi schematami. Wiele zaskakujących momentów oraz dobrze rozbudowane wątki tworzą obraz mrocznej, przepełnionej magii opowieści, gdzie świat rzeczywisty łączy się ze światem fantastycznym. Nie ważne, że powieść została skonstruowano dla młodzieżowej części czytelniczego światka, bowiem każdy, nawet dużo starszy odnajdzie w niej jakąś cząstkę dla siebie. I mam nadzieję, że kolejne części trylogii okażą się równie ciekawe, jak otwierająca ją powieść. Będzie to sygnałem, że na rynku czytelniczym znajdziemy kolejną wartą uwagi fantastyczną serię. Polecam serdecznie.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Czarna Owca:

Autor: Mats Strandberg, Sara B. Elfgren
Tytuł: Krąg
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: październik 2012
Liczba stron: 576

16 komentarzy:

Wakacyjna pisze...

Miałam zamiar ją kupić, ale zupełnie o niej zapomniałam. Dzięki za przypomnienie ;) Na pewno kupię i przeczytam.

Dosiak pisze...

Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że warto tę książkę przeczytać. Przymknę oko na małe niedoróbki jeżeli tylko powieść utrzyma moje zainteresowanie jakie wzbudziła kilkoma pochlebnymi recenzjami.

Karriba pisze...

Zainteresowałam się ostatnio tą książką i czekałam na jakieś recenzje. Wydaje mi się, że sporo blogów odwiedzam, ale dopiero u ciebie znalazłam "Krąg". Dzięki :)

Jadźka pisze...

Nie ma sprawy:)

Abigail pisze...

Mam nadzieję, że niedługo uda mi się przeczytać tę książkę. :3

barwinka pisze...

Zainteresowałaś mnie. Mimo paru problemów wydaje się ciekawa i z chęcią ją przeczytam.

Polaris pisze...

Okładka przyciąga wzrok :) Myślę, że te minusy da się przeżyć, więc z chęcią sięgnę po Krąg!
Pozdrawiam

Miłośniczka Książek pisze...

Mimo wszystko i tak chętnie zapoznałabym się z tą książką :)

Taki jest świat pisze...

Świetna i kusząca recenzja :)

symtuastic pisze...

Mam podobny problem do Ciebie - jestem świeżo po przeczytaniu "Kręgu" i nie wiem, jak powinnam go ocenić. Dosłownie te same słowa cisną mi się na usta, ale cóż, zmotywowałaś mnie do napisania recenzji i pewnie jeszcze dziś lub jutro się za nią zabiorę :)

Tala pisze...

Jak na razie, to w ogóle mnie nie kusi tak powieść. Jednak nie mówię, że kiedyś tam w przyszłości po nią nie sięgnę :)

Upadły anioł pisze...

cóż mam mieszane odczucia po twijej recenzji, ale masz racje okładka ciekawa :)

Tirindeth pisze...

Z przyjemnością zapoznam się z tą książką, a na błędy przymykam oko ;)

Tristezza pisze...

Chętnie sięgnę, sądze, że przypadnie mi ona do gustu :)

zaczarowana pisze...

Książka zapowiada się bardzo ciekawie, dlatego chętnie po nią sięgnę.
Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Bardzo dobra recenzja. :]

Prześlij komentarz

Zanim skomentujesz, przeczytaj, proszę, co chcesz skomentować.
Anonimie - pospisuj się.
Za wszystkie słowa - bardzo dziękuję:)