niedziela, 24 czerwca 2012

"Krzyk pod wodą" - Jeanette Øbro Gerlow, Ole Tornbjerg

"Krzyk pod wodą" Jeanette Øbro Gerlow, Ole Tornbjerg

   Autorzy „Krzyku pod wodą” – Jeanette Øbro Gerlow oraz Ole Tornbjerg – to duńskie małżeństwo, którego kryminał zdobył pierwszą nagrodę w prestiżowym konkursie duńskiego wydawnictwa Politiken. Wspólnie stworzyli świetny kryminał, który zwraca na siebie uwagę nie tyle dobrym pomysłem co znakomitym wykonaniem.  Wciągająca historia o Katrine Wraa, psycholog z zawodu, rozpoczyna cykl opowieści kryminalnych, które miejmy nadzieję, będą równie dobre jak otwierająca go historia…

    Katrine Wraa to psycholog z zawodu, profilerka kryminalna. Po przyjeździe do Kopenhagi, w której ma dołączyć do Wydziału Zabójstw tamtejszej policji, dochodzi do morderstwa. Ginie szanowany położnik, ojciec małoletnich bliźniaków, ugodzony nożem we własnym ogrodzie. Szybko pada trop na emigranta z Czeczeni, którego żona zmarła po porodzie odbieranym przez lekarza. Mężczyzna nachodził ofiarę w jego domu, a co więcej, na jego ciele znaleziono ślady krwi. Jednak Katrine i jej partner śledczy, Jens Høgh, mają wiele wątpliwości co do jego udziału w morderstwie. Mocno się angażując, stopniowo odkrywają prawdę, która tak naprawdę była na wyciągnięcie ręki…

   Do przeczytania kryminału nie trzeba było mnie długo namawiać. Uwielbiam ten gatunek literacki, a to w połączeniu z ciekawym opisem książki wprost przeważyło na decyzji. Na początku jednak miałam nieco mieszane uczucia, wiedząc, że autorem książki jest dwoje ludzi. Nigdy bowiem nie wiadomo, co z tej mieszanki może wyjść. Jednak po przeczytaniu paru stron całkowicie zapomniałam o tej obawie, ponieważ  akcja całkowicie zdominowała mój umysł. Świetnie rozpisane wątki kryminalne jak i obyczajowe nie tyle co wciągają, ale pochłaniają odbiorcę. Dawkowane napięcie wzrasta z każdą kolejną stroną. Sedno sprawy wydaje się banalne i przewidywalne, jednak rozwiązanie nie jest takie proste, co udowadnia coraz nowsza niespodzianka w śledztwie. To dodatkowo podsyca ciekawość, która nie pozwala oderwać się od lektury. Autorzy specjalnie podrzucają czytelnikowi fałszywe tropy, które są mylące i zbijają z tropu. Świadczy to o pomysłowości pisarzy, którą świetnie wykorzystali w swej książce. Jak widać, w tym przypadku sprawdziło się powiedzenie, że „co dwie głowy, to nie jedna”…

   W tekście występują urywki historii, które charakteryzują domniemanego sprawcę. Jest to taki poniekąd profil zabójcy, wykonany przez autorów. Czytelnik poznaje mordercę, jednak nie wie, kim jest naprawdę. Pozostają mu jedynie domysły, dociekanie prawdy bądź też odczekanie tych kilkuset stron na poznanie pełnego imienia i nazwiska sprawcy. Na początku nieco mnie to zdezorientowało, jednak z czasem zorientowałam się, o co w tym chodzi. Do końca nie wiadomo, kim okaże się przedstawiony osobnik, więc kiedy karty zostają odkryte, następuje pełne (dosłowne) zaskoczenie.

   W stylu duńskich autorów dostrzega się lekkość w pisanych zdaniach. Nie ma w nich miejsca na skomplikowane wyrażenia, prosty przekaz dominuje w fabule. Dzięki temu prócz szybkiego i efektownego czytania możemy uzyskać satysfakcję z odbieranego tekstu, wszystko jest jasne i klarowne. Ponadto żartobliwy ton w rozmowach bohaterów wielokrotnie się powtarza, przez co książka nie jest drętwym czytadłem o kryminalnym tle, lecz historią z lekko ironicznym akcentem, który bawi, a bohaterowie zyskują na tym przychylność czytelników.

   Z pewnością mogę śmiało polecić ten wciągający kryminał. Jest to bowiem powieść charakterystyczna, która na pozór wydaje się błaha i z widocznym rozwiązaniem. Autorzy jednak pokomplikowali fabułę, zaskakując tym samym niejednego czytelnika. W tym oczywiście mnie samą. Dzięki świetnie ujętej akcji, która napędzana jest stopniowym napięciem, można przeżyć niesamowitą przygodę z je bohaterami. Pełna zaskakujących momentów i wielu interesujących dialogów, z mnóstwem porywających chwil ,powieść ta stanowi dobry początek serii kryminalnej, do której na pewno wrócę niejeden raz. Polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie wydawnictwu Insignis oraz wortalowi webook.pl, na którym również ukazała się ta recenzja:
Autor: Jeanette Øbro Gerlow, Ole Tornbjerg
Tytuł: Krzyk pod wodą
Wydawnictwo: Insignis
Rok wydania: 27 czerwca 2012
Liczba stron: 408

12 komentarzy:

Meow pisze...

Może kiedyś, choć zobaczymy ;)

zaczarowana pisze...

Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale z chęcią przeczytam;)

Sheti pisze...

Kryminały czytam czasami, jak mam na nie wybitnie ochotę, ale bedę o tym tytule pamiętać :)

szarikow pisze...

Chętnie przeczytam ten kryminał. Dawno nie czytałam nic z tego gatunku i w wakacje obiecuję się zrehabilitować :)

Sun.Shine pisze...

Zapowiada się na bardzo wciągający kryminał ;) Czemu by nie? ;)

Drrim pisze...

Z wielką chęcią przeczytam!

Miłośniczka Książek pisze...

coś w sam raz dla mnie ^^
jak wiesz, lubię kryminały :D

Trinity pisze...

Mnie nie trzeba długo namawiać do kryminałów - muszę sobie zapamiętać tę książkę :)

Agnieszka pisze...

Mam po niemiecku, czeka w kolejce:-)

Sylwuch pisze...

Bardzo rzadko czytam kryminały, ale myślę, że na ten mogłabym skusić się.. :)

Jadźka pisze...

Polecam, polecam, naprawdę warto;)

Marcepankowa pisze...

Mnie też nie trzeba długo namawiać ;)

Prześlij komentarz

Zanim skomentujesz, przeczytaj, proszę, co chcesz skomentować.
Anonimie - pospisuj się.
Za wszystkie słowa - bardzo dziękuję:)