niedziela, 19 lutego 2012

"Czerwień rubinu" - Kerstin Gier

"Czerwień rubinu" - Kerstin Gier

Podróże w czasie? Owszem, poproszę…

   Charlotta, główna bohaterka, od kilku dni miewa mdłości. Jej rodzina z niecierpliwością oczekuje dnia, w którym cofnie się w czasie, bo wszyscy wierzą, że to ona odziedziczy wyjątkowy gen, który umożliwia cofanie się w przeszłość.  Za to jej kuzynka, Gwendolyn, widzi duchy. Nie są one groźne, sprawiają wrażenie niegroźnych istot, które wciąż wierzą, że żyją.

   Pewnego dnia Gwedolyn, idąc do sklepu, nagle robi to samo, jedynie wiele lat wstecz. Okazuje się, że to ona odziedziczyła gen przenoszenia się w czasie. Rodzina jest zaskoczona, nie wierzy, że bez przygotowania poradzi sobie z powierzonym jej zadaniem. Dziewczyna bowiem jest ostatnim, dwunastym podróżnikiem w czasie, który reprezentuje dany kamień. Gwendolyn to rubin. Musi odnaleźć skradziony chronograf, który może odkryć Tajemnice Dwanaściorga. W misji towarzyszy jej Gideon de Villiers – arogancki dupek, ale za to mega przystojny…
   Czy dziewczyna poradzi sobie z zadaniem? Jakie przygody ją czekają? A co z przystojnym towarzyszem?

   Długo zastanawiałam się, czy przeczytać tę książkę. Ale w końcu sięgnęłam na półkę i bach, przeczytane. Myślę, że fabuła jest dość oryginalna i interesująca, przygody bohaterów, podróże w czasie, a to wszystko dopięte napięciem i akcją, która chyba nigdy się nie kończy. Trochę jak dla mnie za szybko, ale obfitość w różnego rodzaju zdarzenia sprawiły, że przymknęłam na to oko.

   Bohaterowie ciekawi, nie powiem. Widzenie duchów? Podróże w czasie? Myslę, że jak na takie umiejętności postacie radziły sobie nieźle, chociaż mnie osobiście przerażałaby taka perspektywa.

   Styl autorki jest łatwy w odbiorze. Czyta się szybko i bez przeszkód. A czy godna polecenia? Jeśli jesteś fanem fantasy, owszem, jak najbardziej. Dla młodzieży tej młodszej i starszej: oczywiście. Jednak starsi czytelnicy mogą trochę narzekać na dziecinność, że tak to ujmę. Mnie się nawet podobała, więc być może zajrzę do kolejnych części Trylogii…

Autor: Kerstin Gier
Tytuł: Czerwień rubinu
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: kwiecień 2011

8 komentarzy:

truska93 pisze...

Haha! Mam w zamiarze przeczytać, więc może w najbliższym czasie się skuszę:P
Tylko nie wiem jakim cudem czytając opis nie zobaczyłam, że to o podróżach w czasie o.O.
Buźka

Jadźka pisze...

Haha dobre, dobre:P
To czytaj, jestem ciekawa, co o niej mi powiesz :P A ja poszukam w necie drugiej części.
:)

Rosse pisze...

Hej!
A ja dosyć dawno czytałam tę książkę. I mnie się również podobała. Z chęcią poznam Twoje zdanie na temat kolejnych części xD
Pozdrawiam serdecznie!

Jadźka pisze...

Jak przeczytam, na pewno się wypowiem;)
I bardzo dziękuję:D

Edyta pisze...

Jeszcze nie czytałam, ale może za jakiś czas.
Powodzenia i wytrwałości.
Pozdrawiam.

Bujaczek pisze...

Zabieram się za nią niedługo ;) Ciekawe czy mi się spodoba ;)

ZoOcha pisze...

Ciekawa recenzja chociaż temat nastolatki i aroganckiego dupka oklepany, wiec moim zdaniem autor na prawdę powinien sie wykazać pomysłowością, aby zaciekawić czytelinka na tyle, by sięgnąć po kolejne jego ksiażki.
Mimo tego zaciekawiłaś więc chyba w wolnej chwili siegnę po nią ;)
Pozdrawiam! ;)

Megajra pisze...

Od dawna poszukuję tej książki w bibliotece, ale niestety jeszcze jej nie zakupili. Mam nadzieję, że zrobią to w najbliższym czasie, bo chciałabym zapoznać się z historią Charlotty. :)

Prześlij komentarz

Zanim skomentujesz, przeczytaj, proszę, co chcesz skomentować.
Anonimie - pospisuj się.
Za wszystkie słowa - bardzo dziękuję:)