środa, 12 lutego 2014

Nie samą książką człowiek żyje, czyli czas na... gry planszowe!

Nie ma to jak dobra książka. Ale nie samymi książkami człowiek żyje. W wolnych chwilach można robić mnóstwo rzeczy. A jedną z nich jest granie w gry planszowe!
Pytanie jednak brzmi: jak znaleźć dobrą grę dla siebie i dla naszych bliskich? Jak zapewnić sobie dobrą rozrywkę na wiele wolnych chwil? Mam dziś dla was propozycję trzech ciekawych gier od wydawnictwa Egmont.
Być może na pozór wydają się banalne. Być może wydają się lekko dziecinne. Jednak warto zapamiętać, że potrafią wciągnąć, ale przede wszystkim – zapewniają mnóstwo świetnej zabawy!

 1. Lubisz malować? Uwielbiasz kolory? Mam dla ciebie propozycję: zagraj w „Granie w malowanie”!
Gra wydaje się banalnie prosta. Ale, czy w rzeczywistości taka jest? Choć nieskomplikowany cel gry pozwala na takie myślenie, praktyka pokazuje co innego. „Granie w malowanie” to z pewnością duży trening dla naszej pamięci i pamięci młodszych. Należy bowiem wykorzystać w grze umiejętność zapamiętywania obrazków, a także umiejętność dobrego kojarzenia: jak efektownie i trafnie zmieszać kolory i powiązać je z obrazkiem. Mamy lekką pomoc ze strony specjalnej palety, ale i tak to świetna okazja, aby poćwiczyć pamięć. Przy okazji można się świetnie bawić, co wbrew pozorom, jak przewidziano przez innych, może trwać przez długi czas.
Elementy gry: W zestawie znajdziemy komplet płytek z obrazkami, żetony z kolorami, paletę barw oraz instrukcję. Choć nie jest ich wiele, gra zapewnia dwa warianty rozgrywki.
Ocena: 5/6. Początek nieco trudny do „ogarnięcia”, jednak później gra toczy się dobrym rytmem. Łatwo przyswajalna dla dzieci, nie sprawia komplikacji podczas zabawy. Choć szybko się kończy, jej ciekawa struktura zachęca do ponownych rozgrywek.

2. I kolejna propozycja, również związana z kolorami. Tym razem jednak potrzebny jest refleks, żeby nadążyć za Basią, która łapie kolory!

„Basia. Łap kolory!” to kolejna gra, która wykorzystuje w sobie element kolorów. Tym razem mamy jednak do czynienia z kojarzeniem obrazków i ich barwą. Cel jest prosty: ułożone na stole obrazki są bezbarwne. Gracz losuje kartę z kolorem, który musi dopasować do odpowiedniego rysunku. Mamy tylko po 2 żetony danego koloru, dlatego liczy się, aby jak najszybciej dopasować je do odpowiedniego obrazka. Jeśli kolor się zgadza, zbieramy obrazek. Wygrywa ten, który uzbiera ich najwięcej. Proste, prawda? Musisz być jednak czujny! Inni mogą być od ciebie szybsi, więc musisz mieć dobry refleks i umiejętność szybkiego kojarzenia… No tak, można się domyśleć, że gra szybko się kończy. Jednak jej prostota ujmuje i sprawia, że chcemy grać w nią i jeszcze raz i jeszcze! Dodatkowo jednak mamy rozszerzony wariant gry, który jest nieco inny, ale równie mocno zajmujący.  Dlatego tak dobrze można bawić się z tak prostą grą.
Elementy gry: W zestawie znajdują się kolorowe karty Basi, żetony postaci, komplet obrazków oraz dokładna instrukcja, a także dwie książeczki o przygodach Basi, które z pewnością będą miłym dodatkiem dla najmłodszych.
Ocena: 6/6. Szybka przyswajalność teorii gry, prosta rozgrywka, świetna zabawa i przede wszystkim wciągająca gra. Po jednej rundzie nie tylko dzieci proszą o kolejną :)

3. Ostatnią propozycją jest największa jak dotąd planszówka o tytule „Agenci”. Lubisz zagadki? Usiądź wygodnie. Ta gra zamieni cię w prawdziwego detektywa!

Uwielbiam gry, w których mamy więcej niż jedno rozwiązanie. Do takich gier można zaliczyć „Agentów” – grę, która nie tylko jest zwykłą planszówką, ale również rozgrywką z cyklu: zgadnij, kim jestem!. Podczas rozgrywki nie tylko walczymy o jak najlepszy wynik, ale staramy się ukryć własną tożsamość oraz odkryć, kto jakim jest agentem. Nie brakuje przy tym śmiechu, kombinacji oraz czasem nawet złośliwości. Ale w umiarkowanym stopniu. Wszystko po to, aby wygrać i nie dać się odkryć. To czyni z nas prawdziwych agentów! Na czym polega gra? Mamy planszę, kostkę i pionki, dlatego można się domyślać, że po rzuceniu kostką sterujemy pionkami. Jest tutaj jednak pewna komplikacja, która czyni grę bardziej tajemniczą. Po rzuceniu kostką, owszem, poruszamy naszymi pionkami, jednak nie tylko własnym, ale… wszystkimi! Wszystko po to, aby ukryć swoją tożsamość, aby inni nie zgadli, kim jesteśmy. Poruszając się innymi pionkami manipulujemy podejrzeniami i „dowodami”, których użyją przeciwko nam nasi współzawodnicy. A ile przy tym zabawy! Oprócz podstawowego wariantu gry, mamy dodatkowe dwa, które zmieniają lekko wygląd rozgrywek. „Ściśle tajne” czy też „Tajne akta” wymagają od graczy nieco więcej sprytu i kojarzenia faktów, ale w tym wypadku to dodatkowe urozmaicenie gry i większe pole do popisu własnymi umiejętnościami. Gra „Agenci” mocno wciąga, nie tylko najmłodszych, ale również dorosłych. Bardzo ciekawie wygląda wariant rozgrywki między dwoma pokoleniami: jest dużo śmiechu i większa determinacja, by pokonać przeciwnika. Jak widać – nie tylko sama fabuła gry tworzy dobrą zabawę. Sam gracze mogą stać się dodatkowym atutem całej zabawy.
Elementy gry: w pudełku znajdziemy planszę, pionki w kształcie agentów, karty agentów, kostkę, sejf, znaczniki punktów, karty „Ściśle tajne” oraz instrukcję obsługi, która wszystko nam klarownie objaśni.
Ocena: zdecydowane 6/6. Nie tylko sama rozgrywka jest świetnym widowiskiem i ogromną zabawą, ale także ta walka między graczami, która się wytwarza podczas gry. Każdy walczy o swoje, nie dopuszczając do szybkiego zakończenia gry, a to tutaj nadaje zabawną atmosferę i zapewnia dużo rozrywki. To nie tylko dobry wariant dla dzieci i młodzieży. Dorośli wsiąkają w tę grę równie mocno, jak młodsi zawodnicy. Międzypokoleniowa rozgrywka to kupa śmiechu, ale również – większa mobilizacja. Nie potrzeba zatem innych wariantów gry, które przewiduje autor planszówki. Przy tak dobrych grach tworzą się one samodzielnie. I to dodatkowo przemawia na jej korzyść…

2 komentarzy:

kasia23112511 pisze...

A obawiałam się, że już nikt nie grywa w gry planszowe ;) Najbardziej ciekawią mnie "Agenci" :)

Jadźka G. pisze...

Uwielbiam planszówki, podobnie jak i puzzle i inne podobne formy rozrywki;) Chyba z tego nigdy się nie wyrasta... :D

Prześlij komentarz

Zanim skomentujesz, przeczytaj, proszę, co chcesz skomentować.
Anonimie - pospisuj się.
Za wszystkie słowa - bardzo dziękuję:)